RAMAMANI IYENGAR MEMORIAL YOGA INSTITUTE

Każda wiodąca metoda jogi na świecie, ma swoje centrum. Dla Iyengarowców tą Mekką jest Instytut Iyengara w Punie (Indie). Jego pełna nazwa to Ramamani Iyengar Memorial Yoga Institute (w skrócie RIMYI), w tłumaczeniu oznaczająca Instytut Jogi Pamięci Ramamani Iyengar. Ramamani była żoną B.K.S. Iyengara i matką uczących do dziś w instytucie Prashanta i Sunity oraz zmarłej niedawno Geety Iyengar. Była  również babcią Abi Sridhar Iyengar - spadkobierczyni linii nauczania BKS Iyengara. Instytut RIMYI powstał 19 stycznia 1975 r. i do dziś jest sercem i duszą tej metody jogi. To z stąd bije źródło nauczania na cały świat.

1973 r. - budowa Instytutu

Czytając ten tekst jesteśmy gdzieś bardzo daleko od tego miejsca. Wydaje nam się, że Puna to miasto "za siedmioma górami i siedmioma lasami", gdzieś w odległych Indiach. Chciałbym móc jak najbardziej przybliżyć wszystkim to miejsce, może nawet kiedyś ktoś z Was tam się znajdzie. 


Będąc w Punie i docierając na miejsce, zobaczymy wiele osób z całego świata zmierzających w tym samym kierunku, co my. Można spotkać często osoby z Japonii, Chin, Australii, Francji, Rosji i wielu innych krańców świata, w tym niemałą grupę z Polski.

Po przekroczeniu bramy po prawej stronie widzimy główny budynek Instytutu. W jego kubaturze zawarte jest wiele symboliki. Wysokość budynku to 71 stóp, suma ta daje nam liczbę 8. Jak 8 członów jogi: yama, niyama, asana, pranayama, pratyahara, dharana, dhayana i samadhi. Posiada trzy poziomy symbolizujące ciało, umysł i duszę. Na samym szczycie znajduje się wieża, a na jej szczycie kobra - to odniesienie do Patandźalego, którego postać często ukazywana jest jako pół-człowiek i pół-wąż. Całość wsparta jest na 8 podporach symbolizujących 8 członów jogi.
Zaraz przy bramie znajdują się dwa popiersia: Ramamani i BKS Iyengara. Na elewacji znajdują się liczne płaskorzeźby przedstawiające Gurujiego w rozmaitych asanach.

Idąc dalej docieramy na podwórze pomiędzy dwoma budynkami. To bardzo symboliczne miejsce. Po lewej stronie mamy dom Iyengarów, a po prawej Instytut. Daje to nam odczucie, iż Iyengarowie wpuszczają nas do swojego domu. Zapraszają nas do siebie jak członka rodziny. Często można ich tam spotkać, przemieszczających się pomiędzy budynkami. Jedzą wspólne posiłki i dzielą się z nami swoja prywatnością. Daje to poczucie rodzinnej atmosfery. Na samym środku znajduje się rzeźba z Guruji Iyengarem w pozycji Natarajasana. Na regale przy ścianie należy zostawić buty i po schodach idziemy do środka.

W głównym holu znajdują się rozmaite pomieszczenia. Jest biuro, gdzie dokonujemy rejestracji, mieszkanie Prashanta Iyengara, sklep z akcesoriami do jogi, zejście do biblioteki i łazienki, pełniące również funkcję szatni. W sklepiku możemy nabyć wszystkie publikacje napisane przez samego Iyengara, ale również Geetę i Prashanta. Są liczne zapisy video rozmaitych wykładów i pokazów. Są również pomoce trochę inne niż w Polsce. Koce wykonane z bawełny są całkowicie białe (dlatego podczas zajęć w Instytucie nie wolno na nie stawać stopami), cienkie, krótkie i długie paski i solidne, ciężkie, masywne klocki.

Zaraz obok mamy zejście do biblioteki. Biblioteka ma 8000 tytułów w kilku językach na różne tematy, począwszy od filozofii, anatomii i fizjologii człowieka, ajurwedy, komentarzy do pism świętych, współczesnej medycyny i oczywiście jogi. Podczas mojego ostatniego pobytu była zamknięta, gdyż rząd Indii - gdy dowiedział się, iż znajdują się tam liczne unikatowe egzemplarze - udzielił dotacji na remont i odnowienie biblioteki.

Schodami można dostać się na górę. Na ścianach znajdują się liczne nagrody, cytaty i dzieła sztuki prezentujące Gurujiego. Docieramy do główniej sali. To przestrzeń na planie półkola. W centralnym punkcie znajduje się scena a nad nią rzeźba Shivy. Na ścianach umieszczone są zdjęcia z książki „Światło jogi'. Na podłodze znajdują się linie ułatwiające równomierne rozkładanie mat. 

Dalej od sceny sufit obniża się. Zawieszone są tam grube liny do wykonywania Sirsasany. W obniżonej części są półki na torby, pod ścianami leżą liczne drewniane pomoce do jogi. Nie są używane na normalnych lekcjach, ale na klasach terapeutycznych. Często jest tak wiele osób, iż wystawia je się na balkon, by móc się pomieścić. Okna oddzielające od balkonu są często otwarte, by wpuszczać powietrze, ale jednocześnie wpuszczają hałas z ulicy. Jest jeszcze ukryte z boku pomieszczenie na pozostałe pomoce takie jak krzesła i koce. Z jednej strony całość wydaje się bardzo nieuporządkowana, a jednocześnie to dodaje temu miejscu uroku i pewnego rodzaju mistycyzmu. Tu czuć każdą komórką swojego ciała energię. Wieloletnia obecność Gurujiego na tej sali, jak również jego rodziny i uczniów sprawiła, że miejsce to jest przesiąknięte jogą.

To tutaj przychodzimy na jedna lekcję dziennie i praktykę własną. Aktualny grafik przedstawiany jest w trakcie rejestracji. Przestrzeń na praktykę własną mamy pomiędzy godziną 9.00 a 12.00. Wtedy wszyscy jogini niezależnie od zaawansowania, wspólnie praktykują na tej sali. Można zobaczyć jak Abhi wykonuje swoją praktykę. Często towarzyszy jej Raja, młody niezwykle doświadczony nauczyciel. Spotkać możemy tych, o których wcześniej czytaliśmy w książkach lub widzieliśmy gdzieś w internecie. To z nimi mata w matę prowadzona jest praktyka. Wychodząc z sali możemy udać się na kolejny poziom. Tam znajduje się mniejsza klasa. To tutaj zazwyczaj prowadzone są lekcje dla początkujących. Prowadzone są jednak przez tych samych nauczycieli. Można również brać w nich udział w ramach swojej jednej lekcji dziennie. Często są obserwowane przez większa liczbę osób. Pomaga to podejrzeć jak powinny wyglądać zajęcia jogi BKS Iyenagara. Podpatrzeć coś prosto ze źródła. Niewielka sala ma okna już ponad drzewami, dzięki temu doświadcza się tam trochę więcej przestrzeni. Jest też wyżej a więc dalej od hałasu. Klasy są mniejsze, jest zatem większa szansa, że zostaniemy zauważeni i poprawieni.

Ja miałem to szczęście, że zostałem poinstruowany przez Rajalakshmi, jak mam radzić sobie ze swoim problemem w Utthita Trikonasanie. Takich spotkań jest wiele i dzięki temu można wspaniale rozwijać się i doskonalić. Poza swoimi klasami i praktyką własną, doświadczeni nauczyciele mogą brać udział w klasach medycznych jako asystenci. Jest możliwość oglądania tych klas, jak również pozostałych. Daje to szansę bycia w tym przekazie z większa intensywnością. Im dłużej człowiek jest przy źródle, tym bardziej czuje się odświeżony w swojej praktyce jogi i jej postrzeganiu. Dlatego, mimo iż nie ma już z nami Gurujiego, warto być tam choć raz. Doświadczyć tego miejsca i jego energii.  

Pośród lekcji, w jakich będziemy brali udział, są lekcje ogólne dla zaawansowanych (zazwyczaj prowadzi je dyrektor Instytutu Prashant Iyengar), są lekcje poziomów średnio-zaawansowanych stopnia I i II, lekcje kobiece i zajęcia z pranayamy. Mamy do wyboru licznych nauczycieli, takich jak wyżej wspomniany Prashant, Abhi Sidhar oraz Gulnaaz Dashti, Raja czy Rajalakshmi. Wszyscy wymienieni to wielcy nauczyciele, najwyższej klasy. To oni byli najbliżej Gurujiego i pod jego okiem stawiali swoje kolejne kroki jako uczniowie i nauczyciele. To z nimi można mieć kontakt i to nie tylko podczas zajęć. Zdarza się, że podczas praktyki własnej masz taką możliwość.

By tak się stało trzeba spełnić szereg wymagań tu na miejscu. Instytut prowadzi miesięczne kursy dla osób, które praktykują jogę metodą BKS Iyengara. Zatem pierwszym krokiem jest zaznajomienie się z tym stylem jogi. Ponieważ na zajęciach używa się nazw asan w sanskrycie, konieczna jest ich znajomość. Ważny jest również poziom zaawansowania. Często wykonuje się takie pozycje jak Salamba Sirsasana (stanie na głowie) i Salamba Sarvangasana (świeca) pozostając w nich od 8 do 10 minut. To sprawia, że by podjąć praktykę, trzeba w tej metodzie być od wielu lat. Preferowanym przez instytut czasem jest osiem lat praktyki jogi tą metodą. To tak naprawdę minimalny okres by poznać podstawowe asany oraz ich nazwy, tak by przez miesiąc czasu nie być tam zagubionym, ale móc korzystać w pełni z pobytu.

Jeśli już spełniliśmy pierwszy wymóg, czas na przygotowanie i rejestrację. Warto zaznajomić się z stroną instytutu http://bksiyengar.com/.
Tam znajdziemy formularz rejestracyjny. Wypełnienie go nie jest trudne. Pytani jesteśmy o podstawowe dane, jak imię i nazwisko czy adres. Należy podać od jak dawna jest się praktykującym, z jaką częstotliwością i kto jest naszym nauczycielem. Określamy w jakim terminie chcielibyśmy odbyć miesięczny staż. Z uwagi na bardzo duże zainteresowanie, zazwyczaj wnioskuje się o pobyt z dwuletnim wyprzedzeniem. Są kraje, w których ten okres jest wydłużony, jak na przykład w Anglii, gdzie okres oczekiwania może trwać cztery lata. Do dokumentu należy dołączyć również list polecający, który wypełnia nasz nauczyciel. Może być to tylko osoba posiadająca do tego uprawnienia. Zaświadcza ona swym nazwiskiem, iż jest naszym nauczycielem przez okres co najmniej ośmiu lat w zgodzie z metodą BKS Iyengara. W praktyce wygląda to tak, że nasz nauczyciel, który regularnie jeździ do Puny, zabiera te dokumenty ze sobą gdy wylatuje na swój wyjazd. Przedstawia je na miejscu i wnosi za nas opłatę. Pozostaje nam już tylko czas oczekiwania spotkanie ze Źródłem. Przy wyborze terminu warto kierować się informacjami o pogodzie. Raczej niezbyt przyjaznym okresem jest pora deszczowa. Zazwyczaj najprzyjemniej jest w lutym. Jednak warto wybrać się tam na przykład w grudniu. To miesiąc, w którym w Instytucie jest wiele uroczystości związanych z obchodami dnia narodzin Gurujiego BKS Iyengara. Luty/marzec to znów święto Holi, a więc kolorowe święto wiosny. Warto mieć też na uwadze, że do Instytutu najwięcej osób przyjeżdża właśnie wtedy i na sali może być ponad 200 praktykujących osób. Dlatego warto zapytać o radę  kogoś, kto jeździ tam regularnie.

Instytut nie posiada bazy noclegowej ani restauracyjnej. Jego dokładny adres to: 

1107 B/1, Hare Krishna Mandir Road,
Shivaji Nagar, Model Colony, Pune,
Maharashtra 411016, Indie.

To miejsce należy do bardziej bogatej części miasta. Całe osiedle przyzwyczaiło się do współistnienia z centrum. Dlatego można tu znaleźć liczne apartamenty, które wynajmujemy na miesiąc. Zazwyczaj polecają również osobę, która może do nas przychodzić i gotować nam posiłki. Dookoła znajdują się również restauracje. Koszty wyżywienia i noclegów są pewnością mniejsze niż w Polsce. Jednak sukcesywnie są podnoszone ze względu na rosnącą liczbę turystów. Warto zatem przed wyjazdem zarezerwować sobie jakieś lokum, blisko Instytutu.

Ostatnim etapem jest zdobycie wizy turystycznej i biletu na samolot. Otrzymanie wizy nie stanowi problemu, tym bardziej, że w ostatnich latach pojawiły się wizy elektroniczne. Jeśli chodzi o lot, to istnieją rożne możliwości. Zazwyczaj z Polski najłatwiej dostać się tam możemy z Niemiec. Celem podróży jest Bombaj. Z niego możemy dostać się taksówką do Puny. Gdy już będziemy na miejscu należy zarejestrować się. Ponieważ w Indiach obowiązuje podwyższony stan zagrożenia terrorystycznego, dlatego należy mieć ze sobą wiele dokumentów. Do rejestracji potrzebny jest list od właściciela apartamentu, w którym się zatrzymaliśmy, paszport do wglądu i kopia pierwszej strony z wizą, zdjęcie i zaświadczenie o wpłacie zadatku. Te wszystkie zabiegi upoważniają nas do brania udziału w jednej lekcji dziennie (bez niedziel). Jeśli dokonamy dodatkowej opłaty, możemy obserwować inne zajęcia.

Ten cały wysiłek jest potrzebny, by być w RIMYI i doświadczyć czegoś niezwykle wyjątkowego. Poczuć energię miejsca, które stworzył i w którym uczył Guruji BKS Iyengar.


~ Marek Bednarski